2017-01-31 | Jednostka: KP PSP Kazimierza Wielka

31 stycznia 2017 roku kazimierscy strażacy dwukrotnie byli wzywani do dokonania pomiarów w związku z nieprzyjemnym zapachem jaki wyczuwalny był w jednym z bloków przy ul. Partyzantów 36 w Kazimierzy Wielkiej. Pierwsze zgłoszenie Stanowisko Kierowania Komendanta Powiatowego (SKKP) przyjęło około godziny 1340 i dotyczyło ono podejrzenia ulatniania się gazu (propan butan). Po dojeździe na miejsce zdarzenia zastępów z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej ratownicy przy użyciu przyrządów pomiarowych (PHD-6, CMG-1) będących na wyposażeniu JRG dokonali pomiarów na klatce schodowej w piwnicach oraz we wszystkich użytkowanych mieszkaniach znajdujących się w II klatce bloku nr 36. |Dokonane wówczas pomiary nie wykazały żadnych niebezpiecznych wskazań na urządzeniach pomiarowych w związku z tym nie stwierdzono żadnego zagrożenia i po dokładnym przewietrzeniu klatki schodowej działania zakończono. W czasie tych działań na miejscu obecni byli przedstawiciele Spółdzielni Mieszkaniowej, (nie poinformowali nas wówczas, że dziś oraz w jakim celu używali środków chemicznych). Skutkiem tego było to, że o godzinie 1935 dyżurny Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego ponownie przyjął zgłoszenie od lokatorów jednego z mieszkań na parterze w bloku przy ul. Partyzantów 36, którzy osobiście przyjechali do komendy. Przekazali oni wówczas dyżurnemu, że w ich mieszkaniu nadal wyczuwalny jest dziwny zapach dodatkowo kobieta uskarżała się na zawroty głowy i złe samopoczucie oraz kolejną istotną informacje, że pracownicy Spółdzielni Mieszkaniowej w godzinach południowych rozsypywali przy bloku jakiś preparat i nie poinformowali o tych działaniach ani lokatorów ani strażaków prowadzących działania podczas pierwszego zgłoszenia a w rezultacie może mieć to związek z nieprzyjemnym zapachem jaki lokatorzy odczuwają. Na miejsce poraz drugi zadysponowano dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej oraz poinformowano o całej sytuacji Prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej. Ze względu na złe samopoczucie kobiety zaraz po przekazaniu zgłoszenia małżeństwo udało się na Pogotowie Ratunkowe w Kazimierzy Wielkiej. Po przybyciu na miejsce zdarzenia Jednostek Ochrony Przeciwpożarowej, Kierujący Działaniem Ratowniczym w trakcie rozpoznania ustalił w rozmowie z Prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej, że dziś w godzinach południowych jego pracownicy chcąc przeprowadzić deratyzację rozsypali przy bloku nr 36 w otwory zrobione przez gryzonie preparat (Polytanol GR) i zalali go wodą. Po sprawdzeniu preparatu w karcie charakterystyki substancji niebezpiecznych uzyskano informacje, że substancja ta w kontakcie z wodą wchodzi w reakcję chemiczna której skutkiem jest wydzielanie palnych trujących gazów. Dalsze rozpoznanie pozwoliło ustalić, że gazy te znalazły ujście do studzienki kanalizacyjnej a z niej systemem rur kanalizacyjnych do mieszkań. W związku z tym dalsze działania polegały na: zabezpieczeniu oraz oświetleniu terenu prowadzonych działań, dokonaniu pomiarów, zadysponowaniu na miejsce specjalistycznej grupy ratownictwa chemicznego z Kielc (SLRRChem), Policji, Zespołu Ratownictwa Medycznego, przedstawiciela Urzędu Miasta i Gminy Kazimierza Wielka. Przeprowadzone pomiary detektorami (PHD-6, CGM-1) kolejny raz nie wykazały żadnych wskazań. Wszystkich lokatorów z klatki nr II poproszono o opuszczenie swoich mieszkań do czasu przyjazdu i przeprowadzenia pomiarów przez grupę chemiczną (łącznie mieszkania opuściło 22 osoby). Przybyły na miejsce V-ce Burmistrz w związku z ujemną temperaturą zorganizował autokar dla osób które opuściły mieszkania na czas prowadzonych działań. Przybyły na miejsce zastęp SLRRChem z Kielc po zabezpieczeniu ratowników wykorzystując posiadany sprzęt pomiarowy dokonał ponownych pomiarów (mieszkań, piwnic, klatki schodowej). Pomiary te również nie wykazały obecności w atmosferze żadnych niebezpiecznych substancji. Następnie pobrano do badania próbkę ziemi z miejsca w którym rozsypywany był preparat (Polytanol GR) oraz wymaz ze studzienki kanalizacyjnej do której przedostały się opary. Badania te również nie wykazały obecności stężeń substancji niebezpiecznych dla człowieka. W tej sytuacji po dokładnym przewietrzeniu klatki schodowej, mieszkań oraz piwnic podjęto decyzję o powrocie lokatorów do mieszkań i wykluczając jakiekolwiek zagrożenie działania zakończono. Kobieta uskarżająca się na złe samopoczucie z objawami podtrucia pozostała na obserwacji w szpitalu w Kazimierzy Wielkiej. Jej zdrowiu ani życiu nic nie zagraża.

Opracowanie: st. kpt. Krzysztof Jach – JRG Kazimierza Wielka

Zdjęcia: archiwum JRG Kazimierza Wielka

siedziba

Komenda Wojewódzka

Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach

ul.Sandomierska 81, 25-324 Kielce

Telefon kontaktowy

fax. 41 36 53 203

Adres e-mail

Elektroniczna skrzynka podawcza

\kgg8q018up\SkrytkaESP

* 15.07.2018. Zawidza pow. sandomierski. Około godz. 10:30 samochód osobowy na łuku jezdni wypadł z drogi przewracając się na lewy bok. Samochodem podróżowało 3 osoby. Dwie były pod opieką Pogotowia Ratunkowego. Trzecią osobę poszkodowaną, strażacy po stabilizacji pojazdu , wydobyli przy pomocy hydraulicznego sprzętu do ratownictwa drogowego. Wszystkie trzy osoby zostały zabrane do szpitala. W działaniach brały udział 4 zastępy Straży Pożarnej.14.07.2018 r. Olszownica pow. opatowski, DK nr 74. Około godz. 14 doszło do wypadku samochodu osobowego Toyota Avensis, którym podróżowało 5 osób ( w tym troje dzieci). Pojazd zjechał do rowu i uderzył w przepust. Działania przybyłych zastępów straży pożarnej polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, wydobyciu jednej z poszkodowanych osób z pojazdu i przekazaniu jej przybyłemu Zespołowi Ratownictwa Medycznego. Pozostałe 4 osoby również zostały zabrane na obserwację do szpitala. 13.07.2018 r. Kielce. ul. Łódzka o godz. 13.20 doszło do wypadku dwóch samochodów osobowych marki Dacia Logan i Opel Vectra. Pojazdami podróżowali tylko kierowcy, którzy samodzielnie opuścili pojazdy. Działania przybyłych zastępów polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, udzieleniu KPP kierowcy Opla, odłączeniu zasilania w pojazdach oraz neutralizacji powstałych wycieków. Po zakończeniu działań zastępy wróciły do koszar. * *